Powód nr 1

Na dobry początek Powód Nr 1 mojego pisania tutaj:

MARATON

Nie jestem początkujaca biegaczka. Mam na koncie juz kilka zawodów, półmaratonów. A nawet jeden maraton:)

Jakieś 2.5 roku  temu przebiegłam w  swój pierwszy maraton. Był to Wrocławski Maraton w 2008 roku.  Byłam wtedy całkiem poczatkującą biegaczką, biegałam ledwo kilka miesięcy, całkiem bez sensu, ładu i składu. I przede wszystkim bez PLANU! Talantem biegowym niestety nie jestem, ale odwage, trzeba przyznac, miałam;) Jak postanowiłam, tak zrobiłam!! Bez względu na wszystko!! Skończyło sie to.. hmm.. szczęśliwie, bo dobiegłam doczłapałam do mety, ale sciana jaka spotkałam i to co działo sie od km 30 do mety.. hmm pozostawiło pewne pietno. Mianowicie, przez ostatnie 2 lata nie umiałam zebrac sie na odwage i wystarowac ponownie!!!

Mój pierwszy  maraton

Plan na ten rok jest następujący:  WYSTARTOWAĆ!!! Ale i .. DOBRZE SIĘ PRZYGOTOWAĆ!!! Do samego końca wykonać założony plan. Najlepiej jak się da. I nie zrażać się byle niepowodzeniami. Przede wszystkim.

Do września, czyli daty mojego docelowego startu w Maratonie Wrocławskim, pozostało niespełna 4 miesiące. Czyli 16 tygodni. Akurat tyleeee… żeby solidnie zabrać się za FIRST- Marathon Training Program For Novice. Widziałam plan już na wielu zagranicznych blogach i widzę, że realizowany – przynosi dobre skutki:))) Plan łącznie z relacją z jego realizacji znalazłam też na polskim blogu Przebiec kolejny maraton –> dodatkowa motywacja;)) dzięki:))

Cel na wrześniowy maraton: 4:15h (czyli tempo: 6:03km/h)

Hmmm.. ambitnie, biorąc pod uwagę mój aktualny stan wybiegania i poprzedni wynik z maratonu (4:54h;)). No cóż.. ambitny, nie znaczy niemożliwy. W końcu jakies tam doswiadczenie biego-długodystansowe mam.

Na stronie Instytutu Furmana, gdzie znalazłam plan FIRST jest rozpiska tylko dla części treningów.  Reszte „dośpiewałam” sobie ze strony McMillana z kalkulatorem temp dla poszczególnych czasów. Całośc wydaje sie mieć rece i nogi;)