Cel: GR20!!!

Trepy górskie? Checked!
Śpiwór? Checked!
Kije? Checked!
Skrócona szczoteczka do zębów? Checked!
Rozmówki francuskie? Checked!
Minimalnie zapakowany plecak na ponad 2 tygodnie? Hmm.. Checked!

Juz prawie jedną nogą siedzimy w samolocie, ale graty nadal walają się po domu. Kupka rzeczy pt. „czy na pewno mi się przyda?” nadal czeka na decyzje.

Cel tegorocznych wakacji: trekking trasą GR20 na Korsyce

  • Kilometraż: ok 180 km
  • Suma podejść: ok 10 km
  • Najwyższy szczyt: Monte Cinto 2700m npm
  • Pogoda: od palące słońce do pola śniegowe przez fluktuacje pogodowe  powyżej 2 tys.
  • Dni w trasie: max 14
  • Dni na plaży: się zobaczy

No to w drogę!!!

Karpacz -Śnieżka - maj 2012

Ostatnia treningowa wycieczka z cięższymi plecakami.

Karpacz -Śnieżka - maj 2012

Dwa tygodnie temu, zamkniętym szlakiem, trasa Karpacz -> Śnieżka

Reklamy

Adidas miCoach – krok po kroku

W miniony weekend zabrałam się wreszcie za testowanie miCoacha, którego Adidas przesłał mi do testowania miesiąc temu. Trochę obczaiłam urządzenie na wsiowej majówce, ale planowanie treningów wymaga nieco więcej poklikanie w manualu na stronie Adidasa.

IMG_1244

Może to zboczenie zawodowe, może zwyczajnie za dużo wymagam, ale nie znoszę niefunkcjonalnych, przekolorowanych stron. Owszem, strona ma fajny design, jest nowoczesna, dynamiczna (czemu wielkie firmy robia swoje strony zawsze we Flashu?). Na stronie brak przejrzystości w rozmieszczaniu najważniejszych informacji. Niby są guide’y, niby są filmiki instruktażowe, ale wszystko troszkę bez ładu. Chyba zapomniano o najważniejszym jej celu: poprowadzić użytkownika przy rozpoczęciu pracy z urządzeniem, tak by było ono najprostsze i najszybsze.  Po prostu brakowało mi instrukcji krok po kroku, gdzie od wyciągnięcia z pudełka, przez bieg z urządzeniem, aż do zgrywania danych, było by opisane co robić. No więc, sama taką stworzyłam:)

miCoacha można używać na 2 sposoby:

  • free workout – czyli gdy biegamy sobie a muzom, a pacer tylko rejestruje nasze poczynania
  • miCoach mode – czyli gdy chcemy aby nasz trening miał pewien wyższy cel (60 cm w talii, życiówka na 5K czy półmaraton, a może po prostu mocny trening cardio)

Tym razem chciałam sprawdzić miCoach mode, czyli trening wg planu miCoacha.

IMG_1260

Krok po kroku:

1. Rejestracja na stronie http://www.adidas.com/micoach

2. Wybierz plan treningowy z menu Plans > Training Plans

mi3mi1

Ja wybrałam testowo trening dla kobiet “30 minut workout”, czyli intensywny trening interwałowy 3x w tygodniu. W sam raz na szybki bieg przed pracą.

3. W ustawieniach swojego profilu (prawy górny róg) zmień swoje dane: wzrost i waga oraz ustawienia “podpowiadacza” w słuchawce miCoacha (co ma gadać, tempo, czas, strefy tętna, i w jakim języku). Również w ustawieniach kliknij i pobierz managera.

4. Assesment workout. To 12-minutowy trening testowy z pulsometrem, który zadecyduje o podziale na odpowiednie strefy tętna. Zaczynamy od marszy, zwiększając co ok 2 min tempo, aż do biegu na maxa. Oczywiście wszelkie instrukcje słychać w słuchawce.

Aby dodać Assesment workout należy przeciągnąć go na widoku kalendarza (w menu Manage > Schedule) na odpowiedni dzień poprzedzający rozpoczęcie planu.

mi4

5. Ściągnij i zainstaluj miCoach Managera. To program-wtyczka służący do tego, by urządzenie mogło komunikować się ze stroną i naszym kontem. Zaloguj sie e-mailem i hasłem ze strony miCoacha.Tu można obejrzeć filmik instruktażowy z polskim dubbingiem.

download

6. Podłącz urządzenie kabelkiem USB. Uważaj, aby wtyczka w miCoachu była odpowiednio podłączona. Jesli urządzenie nie było jeszcze ładowane, pozostaw je podłączone do komputera na 2 godziny.

7. Synchronizuj urządzenie z danymi z konta na stronie. Plan zostanie wgrany na miCoacha i można ruszać w drogę!

8. Zamontuj czujnik w bucie. Ubierz pasek pulsometru. Podłącz słuchawkę z urządzeniem i uruchom  w trybie micoach. Wybierz program (jak po raz pierwszy, to wybierz Assessment Workout) klikając podwójną strzałką.

IMG_1259

IMG_1484

9. Wybierz start, klikając ikonkę ludzika. Pauza – także. Środkowy duży przycisk dostarcza na żądnie informacji o bieżącym przebiegu treningu. Instrukcja na filmiku jak sterować miCoachem podczas biegu.

10. Biegnij i słuchaj instrukcji swojego Coacha:)

IMG_1478

Ciąg dalszy i recenzja z testowania nastąpi wkrótce. Póki co pakujemy manatki i ruszamy na WAKACJE!

Żelazo w diecie biegacza

Jakiś czas temu wybrałam sie do Stacji Krwiodawstwa, w szlachetnym celu oddania pół litra, co by komuś kiedyś życie uratowało. No dobra, extra dzień wolny – też fajna sprawa. Jakież było moje zdziwienie, kiedy pan doktor zaczął przegląd mojej karty od „przykro mi, pani Kasiu..”. Co?! Ja?! Okaz zdrowia, sprawności, wszechwiedzy na temat zdrowego żywienia?!  Nie kwalifikuję się na oddawanie?  Szok! Wyniki słabiutkie, zwłaszcza żelazo.

IMG_4592

Tym razem przekonałam się czarno na białym, że nie wystarczy przestać jeść mięso, a reszta sama się jakoś wyreguluje. Świetny dowód, że jeśli zabierasz się za wegetarianizm, to trzeba to zrobić z rozwagą. Niby wszystko wiem, tabelki kcal, białka, węglowodany, ale inna sprawa jak przypatrzyć się diecie na co dzień, kiedy często brakuje czasu i wsuwam coś na szybko, co łatwo można przygotować.

Umiarkowana i krótka suplementacja nie jest w stanie zapobiec anemii, ponieważ proces odbudowy rezerw żelaza trwa przynajmniej 3 miesiące. Mniej więcej 1.5 stosuję się do poniższych wskazówek i wyniki są o niebo lepsze. Oczywiście, o niebo lepiej też mi się biega czy ćwiczy jogę, ale nie jestem pewna czy to zasługa żelaza czy raczej ogólnej poprawy kondycji. W każdym razie, jest moc!

Rola żelaza w naszym organizmie:

  • wytwarzanie czerwonego barwnika krwi – hemoglobiny, transportującej tlen do komórek ciała (mało tlenu w  komórkach -> słabsza forma )
  • wspomaganie układu immunologicznego
  • zwiększenie odporności na stres (o! zdecydowanie brakowało tej odporności!)

Jak odzyskać żelazną równowagę? Ano zaczerpnęłam wiedzy tu i ówdzie i wnioski wysnułam trzy:

Jeść produkty bogate w żelazo

  • warzywa zielone takie jak szpinak (4mb/100g), szczaw, liście pietruszki
  • warzywa strączkowe (groch, fasola, soja)
  • buraki
  • rybki, owoce morza
  • jaja
  • produkty pełnoziarniste, otręby
  • orzechy, migdały, mak, pestki dyni
  • kakao (nie mleczna czekolada! chyba, że taka co ma duuużo kakao)
  • owoce suszone (figi, śliwki, morele, rodzynki)
  • (tu ja odpadam) mięso zwłaszcza czerwone i podroby mięsne: kaszanka, salceson, wątróbka, nerki (taa smakowitości…)

IMG_9072   IMG_9063

Zwiększać wchłanianie

Poprzez jedzenie wyżej wymienionych w towarzystwie witaminy C. Czyli świeże warzywa i owoce: cytrusy, jabłka, papryka, pomidory.  Nie zaszkodzą również: kwas foliowy, witamina B6, witamina B12, witamina E, kobalt, miedź, a także produkty fermentowane (kapusta kiszona, ogórki kwaszone). Należy też ograniczyć kawę, nabiał (mleko, jogurty, sery) i błonnik, bo powodują słabsze przyswajanie żelaza.

IMG_9653A  IMG_1350-1

IMG_1040-1

Suplementy

Wiadomo. Wszelkie kompleksy witaminowe typu Centrum, Falvit (dla kobiet). Ja zostałam zaopatrzona przez Blasa w wielkie piguły Vita-Min Olimpu i mam nadzieję, że dobroczynne skutki przyjmowania będą proporcjonalne do ich wielkości.

VITA-MIN Olimp

Tymczasem, lecę śmigać na pola! Udanego weekendu!

Wsiowa majówka

Majówka już dawno zapomniana, zostało po niej już tylko wspomnienie – korporacja potrafi skutecznie postawić do pionu. Nie mniej jednak, parę fotek w kompie zalega, więc nie przepuszczę okazji, żeby powspominać te piękne leniwe chwile 5-dniowego nicnierobienia. A i biegowo był to bardzo udany tydzień, z kilometrażem jakiego dawno nie było. Total za cały majówkowy długi tydzień to 77 km! To chyba rekord w 2012.

IMG_1205

Czy w minimusach da się biegać po wodzie?

IMG_1190 IMG_1270

Blas leci na dog-kite. Takie prędkości rozwija ten pies!

Wreszcie z dala od komputera, przyziemnych spraw, wiecznego braku czasu i nadmiaru obowiązków. Główne „zadanie” na weekend to był relaks. Przyznaje się, również dlatego poległ mój marketing w konkursie Norwegofila;) Normalnie mi się nie chciało! Wybrałam hamak i zieloną trawkę.

IMG_1161

Wieczorem: ognisko i browarek. I kima w 5 sekund!

IMG_1219

Psiaki na smycz i w las.

IMG_1248

Wreszcie było więcej czasu na różne pierdoły odkładane z tygodnia na tydzień. Odpaliłam miCocha, którego jakiś czas temu dostałam do testowania. W sumie odpaliłam, to dużo powiedziane,  odpakowałam z pudełka, żeby zobaczyć co i jak i obrać odpowiednią opcję testowania.

Generalnie miCoach to mała, prosta zabawka, do zliczania przebytego dystansu i prędkości. Ale to nie wszystko co potrafi! Co go wyróżnia (na przykład od NikePlusa) to to, że w miCoach’u i jego internetowym „zapleczu” mamy do dyspozycji paletę programów treningowych. Programy są dedykowane pod różne cele: luźne bieganie, fitness i kondycja, 5K, 10K, a newet Maraton.

 IMG_1253 IMG_1257

IMG_1262

miCoach pasuje nie tylko do firmowych butów Adidasa

Jako, że ostatnio jestem na bakier ze wszelkimi planami biegowymi i na razie celu biegowego na horyzoncie nie widać, chcę sobie zapodać jeden z wolnych planów treningowych, na poprawę ogólnej kondycji. Lub na krótszy dystans. Może 10K. W myśl zasady im szybciej biegasz na krótszych dystansach, tym szybciej pobiegniesz na dłuższych stanowiło by to dobrą podstawę.. khe, khe.. przygotowań do kolejnego pół lub/i maratonu;) Jeszcze nie zdecydowałam.

IMG_1349 IMG_1341

Recovery drinks – bardzo istotne w diecie prawdziwego biegacza

  IMG_1417 IMG_1436

Bagira z nową koleżanką. Czy ona myśli, że to też pies?

Zazwyczaj mam tak, że na wyjazdach, wakacjach czy w nowych miejscach łatwo jest mi się zmotywować do biegania. Nowe ścieżki biegowe = wzmożone chęci do biegania. Boska odmiana po klepaniu w kółko tych samych tras: do parku i z powrotem. Bonus: bieganiem można szybko zwiedzić okolicę. W tym przypadku – okoliczne wioski. Tak więc, w trakcie mojej majówki co dzień uprawiałam jogging po wsiach. Czyli wsiogging.

IMG_1482

 IMG_1484 IMG_1487

Odliczam już dni do prawdziwych wakacji. Plany się klarują i jednocześnie przerażają. Czy wystarczy kondycja z joggingi i wsioggingu? Will see.

Norwegofil – podsumowanie akcji

No właśnie.. wracając do nieszczęsnego Norwegofila. Z konkursu niestety niewiele wyszło. Faworyci odjechali w tempie światła, pozostawiając nas maluczkich dalekooooo w tyle. Tak czy tak, dzięki wielkie tym z Was, którzy postanowili, mimo upierdliwej aplikacji, oddać  na mnie głos na FB. Dzięki napływowi z bikestats, ruch na stronie i zainteresowanie konkursem było naprawdę spore. Niestety nie przekładało się to ani trochę na głosy oddane na moją norweską wyprawę w aplikacji konkursowej, bo większość moich głosów to znajomi “live”. Nie wiem czy odstraszyła nieszczęsna aplikacja na fejsie czy sam fakt łowienia na „lajki”. Szczerze, to sama bardzo rzadko biorę udział w tego typu akcjach…

stats

Cóż, wygląda na to, że tym razem kogo innego wywieje na daleką Północ. Bye, bye Norway! Tymczasem nam z Blasem  nie pozostaje mi nic innego, jak zająć się organizacją własnej wyprawy (a szykuje się dobra! będzie  o tym wkrótce). Pierwszy i najważniejszy krok w tym kierunku już wykonany. Bilet wyklikany!

Będzie trochę tego…

IMG_3009

… i tego:)

IMG_1720

PS: aktualnie ściskamy kciuki za inny konkursowy challenge: Flash jedzie 10 000 km na rowerze dookoła Europy. Dziennie ciśnie około 300!!! Tutaj znajdziecie opis całego przedsięwzięcia i na bieżąco relację live. Norwegofil może się przy tym schować głęboko..