Pasta fasolowa

To będzie chyba przepis o najmniejszej liczbie składników, jaki poznacie na 42K. Przepis banalny, do zrobienia na zasadzie połącz i zmiksuj. W sumie, całkiem jak przepisy Jurka w ”Jedz i biegaj”😉

pasta_fasolowa_0002

Dziś w menu: pasta fasolowa o smaku pomidorów suszonych. Pożywna i naturalna. Z dobrą dawką wege białka i węgli, co Ci mody dodadzą.

Co potrzebujemy?

  • fasola ok 300g (z puszki lub ugotowana, ja miałam jakąś małą białą)
  • pomidory suszone w oliwie

Jak się za to zabrać?

  1. Jak korzystamy z fasoli suchej to postępować wg. instrukcji na opakowaniu. Czyli moczyć kilka godzin, potem gotować. Jak korzystamy z puszki, to wiadomo.
  2. Wrzucić fasoklkę do blendera, dodać kilka pomidorów + trochę oliwy z zalewy (wszystko w zależności od upodobań).
  3. Blendować.
  4. Można dosolić, dopieprzyć.

Smacznego!
pasta_fasolowa_0002

pasta_fasolowa_0001 pasta_fasolowa_0003

Przyjemnego piątku życzę!

Reklamy

10 thoughts on “Pasta fasolowa

  1. Aga 1 grudnia 2012 / 23:37

    Wow! Super fajny przepis – zrobimy jutro na niedzielne śniadanko 🙂 blender od Was znów się przyda 😀

  2. piotrek pe 2 grudnia 2012 / 11:25

    Bo najprostsze są najlepsze!

  3. Aga 2 grudnia 2012 / 16:43

    Wyszło pysznie 🙂 Dzięki za pomysł btw to trochę jak humus ale z charakterem 🙂

  4. Ania Orzech 4 grudnia 2012 / 13:27

    Super przepis! Wczoraj wypróbowałam i smakuje naprawdę świetnie! Dzięki wielkie.

  5. Joana 4 grudnia 2012 / 18:49

    mmm wygląda pycha:)

  6. Kate 13 grudnia 2012 / 09:31

    wow, ciesze sie, ze Wam wyszlo i bylo zjadliwe;)) musze wykombinowac jakis nowy przepis na smarowidlo fasolowe, bo przydaje sie, zeby na szybko pacnąc na kanapke!

  7. Roksana 13 grudnia 2012 / 14:12

    Uwielbiam takie jedzenie, na pewno się skuszę i zrobię 🙂

    • Kate 14 grudnia 2012 / 09:49

      truskawa, robilam kiedys ciasto z fasoli. bomba. nawet moja konserwatywna familia sie nie pokapowala;)

  8. truskawa 17 grudnia 2012 / 16:11

    ciasto fasolowe tez kiedys trzaskałam, wyszło za gorzkie, ponieważ przesadziłam z kakao, ale zjadłam, wiadomo 😉 zrobiłam ten chleb, ale z własnoręcznie ugotowanej fasoli [adzuki] zamiast mleka w proszku dodalam makę z cieciroki i zmielone migdały, wyszło zbite i cięzkie, aż dostałam po nim gazowych niestrawnosci choć wcale nie porzesadzałam w konsumowanej ilosci … a Ty juz przeszłas na weganizm czy jeszcze się bujasz? pozdrawiam i zycze sportowych swiąt, bo widze, ze Ty to jednak jestes eXtremalistka 😉 ciao

Możliwość komentowania jest wyłączona.