Tydzień na macie | Podsumowanie T8

Tydzień minął mi pod znakiem Ashtanga Vinyasa jogi. Łącznie ponad 4 godziny wypocone na macie:) Jeszcze nigdy nie szło mi tak dobrze i nigdy nie czułam się tak silna. Ewidentnie ostatnimi czasy zrobiłam spore postępy, co niezwykle mnie cieszy, bo minął przeszło rok od kiedy tak naprawdę zaczęłam regularnie praktykować. Oczywiście bywały przerwy, ale jednak cały czas posuwam się na przód. Postaram się na ten temat stworzyć oddzielnego posta i wrzucić na bloga parę głębokich przemyśleń:)

Biegania było nieco mniej. Po prostu jak nie mam ochoty na taplanie się w błocie, to odpuszczam i wolę ten czas spożytkować na macie do jogi. W niedzielę odbył się po raz kolejny bieg a la trail na Ślęży.  Tym razem spontan z Blasem,  Danielem i Bagirą. Śniegu po pachy i temperatura około zera. Nawet futrzak kicał żwawo całe 8km zanim odstawiłam ją do auta.  Za-je-faj-nie!

jaga in park

Poniedziałek: Ashtanga 90′
Wtorek: Easy Run 11km + Aerobik 50′
Środa: Trening obwodowy 50′ + Spinning 50′
Czwartek: Ashtanga 90′
Piątek: Ashtanga 90′
Sobota: Intervals 6x400m 6.5km
Niedziela: Trail Run 12km

Na koniec zostawiam Was z kolejnym z filmików, który pokazuje całą siłę i piękno jogi.

Reklamy

9 thoughts on “Tydzień na macie | Podsumowanie T8

  1. moja przemiana 1 marca 2013 / 15:48

    Postęp to coś, co motywuje najbardziej. Co do jogi – to jeszcze nie dorosłem do tego 🙂

    • Kate 3 marca 2013 / 18:07

      Dokładnie, trzeba dorosnąć:) Kiedyś tylko sporty mocno podnoszące ciśnienie, teraz joga która absorbuje mnie inaczej.

  2. ewa 1 marca 2013 / 20:41

    uwielbiam ten filmik 🙂 co jakiś czas go oglądam 😉

  3. mamjakty 1 marca 2013 / 22:35

    niesamowity filmik! jest do czego dążyć…

    • Kate 3 marca 2013 / 18:09

      Dream big, mamjakty!

  4. majkabally 2 marca 2013 / 18:17

    Ty też ćwiczysz w bieliźnie? no jakoś nie chce mi się wierzyć, by to było komfortowe 🙂
    ale filmik niesamowicie motywuje!!!

    • Kate 3 marca 2013 / 18:11

      taaa, jassne;) kiedyś będę, Majka!

      dobrze jednak ćwiczyć choćby w krótkim rękawie, bo w pewnych pozycjach „na skórę” lepiej pozycje utrzymać;)

  5. robert59p 2 marca 2013 / 18:30

    Kasiu dwa pytania:
    1. co to znaczy trening obwodowy?
    2. czy do takich efektów jak na filmie można można dość bez ćwiczeń siłowych

    • Kate 3 marca 2013 / 18:17

      Robercie:)

      1.powiedzialabym, że to coś ala cross fit: obwód ma kilka stacji z obciążeniem (na różne partie ciała), na każdym ciśniesz na maxa ok 1 min, zmiana stacji. Pomiędzy stacjami 5-10 sek przerwy. Pomiędzy obwodami ok 1 min przerwy. Na jednych zajęciach robi się ok 3 obwody. Kończysz wypompowany na maxa:)))
      2. oczywiste!

Możliwość komentowania jest wyłączona.