Wegańskie ciasto marchewkowe w 10 minut!

Dziś mój autorski (!) przepis na marchewkowca. Pomysł przyszedł mi do głowy jak po raz kolejny wyrzucałam górę wiórków pozostałych po wyciskaniu soku z marchewki. Przecież nie może się zmarnować tyle błonnika! Przygotowanie (oprócz pieczenia) zajęło mi faktycznie tylko 10 minut.
vegan_carrot_cake1

Co potrzebujemy?

  • 1 szklanka mąki (ja dałam orkiszową typ 2000, ale każda inna też się nada)
  • 2 szklanki strzępów marchewkowych
  • 4 łyżki oleju
  • 1.5 szklanki mleka sojowego
  • 2 łyżeczki proszku
  • 1 łyżka lnu + 2 łyżki nasion chia (wegański substytut jajka, może być sam len bądź siemię)
  • 0.5-0.75 szklanki cukru brązowego
  • 1-2 łyżeczki cynamonu
  • garść orzechów włoskich

Jak się za to zabrać?

Z lnu i chia robimy “białko” dodając 1/3 szklanki wody, pozostawiamy na kilka minut. Mieszamy mokre z mokrym (olej, mleko, “białko”), suche z suchym (mąka, proszek, cynamon, cukier) w osobnych miskach. Potem łączymy wszystko dodając marchewkę. Na koniec dorzucamy orzechy, bach na blachę i do piekarnika na 30 minut.

Uwaga: jeśli spodziewacie się puszystego placka, co wyrośnie na pół metra w górę, to się możecie rozczarować! Ciasto ma konsystencję i wygląda jak zakalec. Jest płaskie i wilgotne. Jeśli jesteś wielbicielem placków które nie wychodziły twojej mamie (Mamusiu, buziak!) to zachwycisz się tym przepisem:)

vegan_carrot_cake2

Advertisements

8 thoughts on “Wegańskie ciasto marchewkowe w 10 minut!

  1. blasbike 9 lipca 2013 / 08:38

    ja się zachwycam.
    kiedy będzie?
    już zapomniałem jak smakuje;)

  2. piotrek 9 lipca 2013 / 11:10

    To coś „chia” dodaje się zamiast jajka ze względu na właściwości „łączące” czy na zawartość białka?
    W sensie czy jak nie mam chia, to muszę dać jajko, bo ciasto nie wyjdzie?

    Pytanie za $100: czy da się zrobić ciasto z „trocin” burakowych?

  3. Truskawa 9 lipca 2013 / 12:20

    podoba mi się ten wynalazek, ja rob iłam kiedys z tych trocin placki na patelni, a la racuchy tylko bez cukru … chia w ogóle nie jest konieczne, dodałas pewnie tylko dlatego, że miałas pod ręką, ja zawsze tak robię, ale samo siemię daje radę!!! poza tym białko zastępuje tez banan zgnieciony widelcem … i mozna by wtedy mniej cukru wsypac choc ja nie uzywam teraz w ogóle, polecam Ci stewię, najlepiej suszone liscie albo ksylitol, cholernie drogi, ale za to ponoc bardzo przyjazny … ps. widzę, że męzulkowi jeszcze nie przeszło zachwycanie się, 😉 zobaczymy po 20 latach małżeństwa jak mu będzie smakować ten zakalcowaty marchewkowiec z wiórów 😉

    • Kate 9 lipca 2013 / 20:12

      haha:) będzie smakować, a jakże! nie rozpieszczam zbyt często takimi rarytasami;P

  4. robert59p 12 lipca 2013 / 05:39

    Wypróbuję…

Możliwość komentowania jest wyłączona.