Power sałatka z kus-kus

Dziś przepis na szybką i przepięknie kolorową sałatkę mocy. Przepis banalny, a połączenie smaków wyborne! Sałatkę testowaliśmy z Blasiem ostatnio w ramach pasta party przed biegami DFBG. Kus kus z resztą to właśnie rodzaj makaronu, choć wygląda jak ziarno. Geneza kus-kusa: produkt odpadowy przy mieleniu pszenicy (cytując za wiki).

Dzisiejsza sałatka znacznie szybsza w przygotowaniu niż paprykowa wariacja z kus-kusem. Porcja poniżej dla 2 głodnych biegaczy, a może nawet ostanie się coś do pracy na drugi dzień.

42kmandmore-kuskus_1

Co porzebujemy?

  • 100-150g kaszy kus-kus
  • puszka czerwonej fasoli
  • 1/3 puszki kukurydzy
  • 250g brokuła
  • kawałek papryki
  • 1x duża pomarańcza albo 2x brzoskwinia
  • garść słonecznika
  • garść żurawiny (opcjonalnie)
  • mięta (kilkanaście małych listków)
  • 1/4 cytryny
  • sól, pieprz

Jak się za to zabrać?

  1. Kus kus zalać wrzątkiem w stosunku 1:1.5 i odstawić do napęcznienia.
  2. Brokuły zblanszować czyli pogotować 3 minuty i wyciągnąć jak nabiorą soczystego zielonego koloru.
  3. Puszki odsączyć porządnie.
  4. Pomarańczę lub brzoskwinie pokroić na cząstki ok 1cm (obie wersje pycha).
  5. Miętę poszatkować.
  6. Wrzucić wszystko do michy. Zamieszać.
  7. Skropić cytryną.
  8. Wstawić do lodówki, żeby się ładnie przegryzło.

42kmandmore-kuskus_2

Reklamy

13 thoughts on “Power sałatka z kus-kus

  1. HSL 13 sierpnia 2013 / 10:53

    uwielbiam kus kus – wygląda przepysznie 🙂

    Spróbuje na pewno 🙂

    zawsze to cos innego niz klasyczna salatka na bazie mixu salat 🙂

    dzieki za przepis 🙂

  2. Aleksandra Czyta 13 sierpnia 2013 / 11:12

    zrobiłam właśnie, choć musiałam ją zmodyfikować nieco, bo nie wszystko miałam w lodówce. Nie myślałam, że polanie wszystkiego cytryną daje tak obłędny efekt 🙂

    • Kate 13 sierpnia 2013 / 11:26

      Super, ciesze się, ze smakuje:) moja wersja z brzoskwinia tez przypadku, a jaka pyszna wyszła!

      • Aleksandra Chudnie 13 sierpnia 2013 / 13:50

        Poćwiczyłam i zjadłam podgrzaną po treningu. Chcę jeszcze! ale trzymam się, miałam jeść mniej. Wieczorem wrzucę zdjęcia do siebie na bloga, oczywiście z linkiem do Ciebie. A zaglądać będę częściej, uwielbiam jeść smacznie i zdrowo! Kusi mnie ta brzoskwinia, musi dawać fajny słodki posmak, jak się ją akurat nadzieje na widelec.

        Aleksandra Chudnie (vel. Czyta)

  3. piotrek 13 sierpnia 2013 / 16:18

    Tu kuskus, u Blasa na blogu kuskus, normalnie kuskusowe lobby! 😉

    • Kate 13 sierpnia 2013 / 19:39

      faktycznie;PP nie doczytałam tych wywodów naukowych:))

  4. Aga Es 13 sierpnia 2013 / 20:40

    Kasia, super zdjęcia! Lata świetlne minęły kiedy ostatni raz jadłam kus-kus. Trzeba ponownie spróbować!

  5. Dagmara 14 sierpnia 2013 / 07:23

    U mnie w sałatkach króluje ostatnimi czasy quinoa – i takie składniki, jak tutaj, tylko z brzoskwinią jeszcze nie próbowałam, ale nie omieszkam :-). Dzięki za pomysł!

    • Kate 14 sierpnia 2013 / 08:03

      No właśnie często widzę tą quinoa, a jeszcze nie próbowałam. Ma o wiele lepsze parametry niż reszta kasz i bogatsza w biełeczko:)
      Musze kupić.

      • Dagmara 14 sierpnia 2013 / 08:24

        Polecam – smakowo bardzo mi smakuje, no i parametry w rzeczy samej na jej korzyść przemawiają :-). Do sałatek jest super – możesz spokojnie zrobić taką samą, jak ta, tylko z quinoą zamiast kuskusu.

  6. kejt 14 sierpnia 2013 / 09:32

    mmm, pycha! dodałam jeszcze trochę ostrej, świeżej papryczki…

  7. Milena 18 sierpnia 2013 / 12:02

    Zrobiłam:-) wszyscy stwierdziliśmy że brakuje nam czosnku:-D

Możliwość komentowania jest wyłączona.