Na kanapkę: pasta groszkowa (vegan)

Ci z Was, którzy postanowili porzucić jedzenie odzwierzęce, znają za pewne kłopot pt. „co włożyć na kanapkę?”. Oczywiście oprócz tego pomidora i ogórka przyda się też jakiś konkret, białeczko czy coś. Pasty, sery czy pasztety wegetariańskie są coraz łatwiej dostępne, ale nie oszukujmy się, do najtańszych nie należą i w biedronce też ich raczej nie znajdziesz. Warto wtedy poświęcić te 10 minut i przygotować własną, lepszą wersję. Dziś pasta z groszku i cytryny, ale wkrótce będą inne strączki. Kto czytał Scotta Jurka wie, że blender najlepszym przyjacielem wegetarianina jest:)

Co potrzebujemy?

  • paczka mrożonego groszku (ok pół kilo)
  • pół pęczka koperku (świeży najlepiej!)
  • sok z połowy cytryny
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki słonecznika (można pominąć)
  • sól i pieprz do smaku

Pasta z zielonego groszku

Jak się za to zabrać?

  • Podgotować groszek kilka minut (na pół twardo) aż nabierze intensywnie zielonego koloru. Następnie zalać szybko zimną wodą, aby go nie stracił!
  • Wrzucić wszystko do blendera i voila!

Pastę można przechowywać w lodówce do 3 dni albo zapakować w pudełko na drugie śniadanie do pracy:)

Pasta z zielonego groszku

Groszki dwaNajfajniejsze jest to, że od ponad roku nie muszę już dzielić lodówki na pół, bo Blas wreszcie trafił na właściwą bezmięsną drogę:) Hurra!

Advertisements

12 thoughts on “Na kanapkę: pasta groszkowa (vegan)

  1. blasbike 12 marca 2014 / 10:01

    już bez przesady z tą lodówką, nigdy mięso się tam nie walało 😉

    • Kate 12 marca 2014 / 10:08

      nie pamiętasz już swoich kabanosów?!!

  2. Milena 12 marca 2014 / 12:08

    Pasty wege są fajnym rozwiązaniem zamiast wędliny na kanapkę! Pozdrawiam!

  3. ewa 15 marca 2014 / 07:38

    Kasia, a Wy wegetariańsko czy wegańsko? 🙂

    • Kate 19 marca 2014 / 09:34

      Ewcia, wegan 95%+ czasem suszi jadam.

      • ewa 19 marca 2014 / 16:25

        uau! chciałabym do tego dojść za jakiś czas 🙂

      • Kate 20 marca 2014 / 11:31

        naprawdę, jest łatwiej niż myślisz:)

  4. gosia 15 marca 2014 / 19:45

    Kurcze,zrobię ,podoba mi się,zastanawiam się czy czosnku nie dodać

    • Kate 19 marca 2014 / 09:33

      Gosia, ja oszczędzam kolegów w pracy;)

  5. Agata 18 marca 2014 / 17:01

    Wege połówka to prawdziwy skarb. Moją lodówkę też zapełniają warzywa i liście, a w przegródce na jajka mieszkają cytryny 😀

    • Kate 19 marca 2014 / 09:11

      hehe, dobre. U mnie cytryny opalają się na oknie razem z pomidorami:)))

  6. Kama 23 marca 2014 / 14:43

    Na pewno przygotuje. W ramach ułatwienia użyje groszku z puszki 😛

Możliwość komentowania jest wyłączona.