Na kanapkę: buraczkowa pasta

Od jakiegoś czasu poszukiwałam sposobu, żeby włączyć buraka do codziennego menu. Wiemy, iż burak dobrym przyjacielem biegacza jest i może nawet poprawić nieco nasz sportowy performance. Na którymś z blogów ostatnio wpadła mi w oko ta buraczana przekąska i odtworzyłam ją we własnej wersji. Przed wami kolejna odsłona kanapkowych pyszności!

burakowa pasta na kanapke

 Patrzcie tylko na ten kolor!

Co potrzebujemy?

  • 3 duże buraki (wychodzi ok 0.5 kg gotowych; można zastąpić gotowanymi w całości z paczki)
  • 100-150g słonecznika
  • ząbek czosnku (ja dałam szczyptę suszonego, więc tu według upodobań)
  • 1/2 łyżeczki zmielonego liścia laurowego
  • pieprz (najlepiej świeżo zmielony!)
  • sól
  • zielona pietruszka do ozdoby

Jak się za to zabrać?

  • Najdłużej niestety trzeba czekać na buraki. Trzy spore, nieobrane buraki siedziały w piekarniku ponad godzinę (zawinięte w sreberko bądź pod papierem do pieczenia), a potem jeszcze dochodziły przy wyłączonym. Można je zrobić spokojnie dzień wcześniej albo w szczycie lenistwa skorzystać z tych gotowych, kupionych.
  • Na suchej patelni podprażamy słonecznik i nastpnie mielimy go w blenderze. Odkładamy na bok.
  • Blendujemy gotowe buraki.
  • Łączymy wszystko razem, dodajemy przyprawy i pasta gotowa.

mapet

Advertisements

5 thoughts on “Na kanapkę: buraczkowa pasta

  1. gosia 26 kwietnia 2014 / 18:24

    no świetne!
    aczkolwiek zastanawiam się czy ta godzina w piekarniku nie zabije witaminek
    ja zakupiłam dziś buraki na sok z sokowirówki z marchewką i jabłkiem oczywiście

    • Kate 26 kwietnia 2014 / 19:18

      Gosia, możesz próbować z surowymi i dać znać jak poszło:)))

    • Filip 26 kwietnia 2014 / 20:20

      Można też ugotować na parze, tylko nie wiem czy to coś zmienia względem piekarnika 🙂

  2. Ala 27 kwietnia 2014 / 11:04

    Wygląda pysznie 🙂 Spróbuję na pewno i to jeszcze dzisiaj 🙂

  3. WegankaBiega 25 maja 2014 / 21:30

    dziękuję za super przepis! Nie lubię buraków, a jako biegacz muszę je jakoś przemycać do codziennego menu 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.