Przeżyję TO czy nie?

Za 24 godziny o tej porze będzie już wiadomo, czy dałam radę przebiec/przeczołgać/przetuptać Maraton Karkonoski. Zrobiłam co w mojej mocy, teraz tylko pozostaje zebrać cały majdan, wyruszyć do Szklarskiej i uzbroić się w żelazną psychę.

Chyba mnie pogrzało.

42km na Maraton Karkonoski

Uprasza się o trzymanie kciuków!

PS: Pamiętacie? Tak się męczyli 2 lata temu…

Reklama